| Pracowałem dalej obrabiając szparę Anki |
|
|
|
| Wpisał: _M_O_ | |
| Pracowałem dalej obrabiając szparę Anki Ja też zdjąłem slipy i wtedy mój rozbójnik wyskoczył jak sprężyna. - O ,widzę, że się rozpaliłeś kochanie na nasz widok - powiedziała Anka. - Oczywiście - odparłem - gdy mam przed sobą takie dwie smakowite dupeczki, to nie mogę się opanować. Starsza pani obok obudziła się i widać było, że przygląda się nam już od dłuższego czasu, bo jej cipka wyraźnie zwilgotniała. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



